wtorek, 22 maja 2018

Oczyszczania ciąg dalszy...

Trochę to jutro się przeciągnęło ale spieszę, żby nadrobić zaległości.
Obiecałam napisać coś o oczyszczaniu twarzy.
No, nie będę przekonywała, że najskuteczniej można tego dokonać u kosmetologa i wcale nie mam na myśli oczyszczania manualnego. Sposóbów tu jest kilka i warto zdać siena zaufaną osobę, która dobrze zna naszą skórę.
Co jeżeli jednak potrzebujemy oczyścić skórę a z różnych powodów do gabinetu kosmetycznego nam nie po drodze?
Warto zaopatrzyć się w... sodę oczyszczoną. Ma ona szereg zbawinnych dla naszej skóry włąsciwości ale jednym z nich jest właśnie działanie oczyszczające. Mieszając sodę z wodą, nie byłabym sobą, gdybym nie dodała, lub sokiem z cytryny bierzemy miękką, nieużywaną szczoteczkę do zębów i ruchami okrężnymi rozprowadzamy pastę na buzi. Miejscom szczególnie zanieczyszczonym poświęcamy więcej czasu..
Tych, którzy lubią olej kokosowy, zachęcam do mieszanki sody z tym olejem i w naturalny sposób pozbycia się nadmiaru sebum.
Efekt zabiegów z sodą? Pozbycie się już podczas pierwszego zabiegu części zaskórników oraz rozjaśnienie i rozświetlenie skóry. Obiecuję również, że kremy, kóre będziecie nakładać po takim oczyszczaniu będą się wchłaniały dużo lepiej i dadzą pożądane rezultaty.
Jak często stosować takie sodowe maseczki?
Możemy stosować je 1-2 razy w tygodniu. pamiętajmy tylko po umyciu buzi o jej tonizacji.
Oczywiście doskonały będzie tonik z cytryny z wodą. Sok z cytryny i wodę mieszamy w tym przypadku w stosunku 1:1.
Melduję również, że kolejny dzień wodnego postu już za mną. Samopoczucie doskonałe. Aż boję się myśłeć co będzie dlaej ;)

wtorek, 15 maja 2018

Jak porządki to porządki



Zrobiłam to. Jeden dzień tylko o wodzie. Uff... pod koniec już było ciężko. Ale poczucie satysfakcji zrekompensowało mi uczucie głodu. Jedno wiem napewno. Skoro pijemy tylko wodę lub zioła to koniecznie musi być tych płynów dużo. Oszczędzanie na nich nie jest wskazane. Toksyny krążą po organizmie i spada nam poziom energii. Nie ma wymówek, że nie ma czasu. Jeżeli mamy wytrzymać do wieczora to 3 litry płynów są niezbędne. Skóra odwdzięczy się nam zdecydowanie lepszym wyglądem.
Wczoraj namawiałam was do poszczenia jeden dzień w tygodniu. Ja, bedę pościć tak przez najbliższe trzy miesiące. A potem zobaczymy. Jaki dzień? Nie, nie będzie to piątek. Zdecydowanie wybieram poniedziałek, tak na dobry początek tygodnia. Następny post już za tydzień a do tego czasu postanowiłam oczyszczać, dodam delikatnie oczyszczać, swoją wątrobę.
Dlaczego piszę, że delikatnie? Uwierzcie mi, że są bardzo hardcorowe sposoby na zrobienie porządków w tym organie.
Ja poprzestanę na... Oczywiście soku z cytryny. Już wiemy, że ma włąsciwości detoksykujące oraz przeciwzapalne. Nadaje się więc doskonale aby nasz główny filtr spokojnie oczyścił się ze śmieci i poprawił swoją wydolność.
Co będę piła?
Sok z całej cytryny z paroma kroplami oliwy z oliwek, która wspomoże działanie detoksykujące a do tego podziała wzmacniająco na organizm ze względu na zawartość nienasyconych kwasów tłuszczowych. 
O jakiej porze dnia?
Na czczo a potem tradycyjnie szklanka ciepłej wody z cytryną i cynamonem lub imbirem.
Am sok z cytryny nie poradzi sobie z metalami ciężkimi, których cąłkiem sporo dostaje się do naszego organizmu a które są wyłapywane przez wątrobę. Dlatego też, w ciągu dnia do któregoś z posiłków dorzucę łyżeczkę zmielonego ostroprestu. Ta fantastyczna roślina ma nie tylko działanie detoksykujące ale również przeciwdziała uszkodzniu komórek wątroby przez wolne rodniki. Obniża także poziom cholesterolu we krwi i hamuje wytrącanie blaszek miażdżycowych.
A wiecie, że ostroprest wykorzystywany jest również w produkcji kosmetyków? Ze względu na znaczną ilość kwasu linolenowego oraz zawartość witaminy A kosmetyki z zawartością oleju z ostroprestu rozjaśniają cerę, zmniejszają zaczerwienienia a także poprawiają zdolność regeneracyjną skóry.
Innymi słowy, warto tą roślinkę polubić i włączyć do diety.
Skoro już tak sprzątam wewnątrz siebie to nie pozostaje mi nic innego ale zabrać się również za zewnętrze.
Co zastosuję? Zobaczycie jutro.

poniedziałek, 14 maja 2018

Wiosenne oczyszczanie

Wprawdzie maj przywitał nas letnimi upałami jednak dla naszych organizmów to nadal czas wiosenny. Doskonała pora na porządki po zimie i przygotowanie do lata.
Oczywiście każdy ma najlepszy sposób na detoks i absolutnie nie mam zamiaru żadnego z nich podważać.
Czy zgodzicie się jednak ze mną, że czynności wykonywane systematycznie dają najlepsze rezultaty?
Myślę, że raczej niewiele osób podważy tą tezę.
Dla naszego zdrowia, samopoczucia oraz kondycji skóry fantastycznym jest jeżeli potrafimy znaleźć jeden dzień w tygodniu podczas którego... pościmy. Nazwę post, zamieniliśmy współcześnie na detoks. Dzięki temu oczyszczamy się bardziej naukowo bez dorabiania teorii religijnej. Posty religijne miały jednak jedno obostrzenie. Ten dzień spędzało się tylko o wodzie. Teraz próbujemy sobie ułatwić przetrwanie 24 godzin dodając do diety warzywa. A jednak, takie 24 godziny tylko o wodzie potrafią zdziałać w naszym organizmie cuda. Dlaczego? Dajemy chwile wytchnienia naszej krwi i limfie. Dzięki temu wypłukujemy z nich krążące po naszym organizmie toksyny. Oczywiście nasz organizm ma swoje naturalne filtry ale jak wiecie nawet najlepsze filtry lubią się przytkać i spada ich wydajność. I tak nasza okrężnica, nerki, pęcherz i skóra przestają nadążać z oczyszczaniem śmieci, które im dostarczamy. Takie 24 godziny o wodzie, to doskonałe wakacje dla naszych narządów. 
Ale czy to musi być czysta woda? Zdecydowanie namawiam do picia wody z cytryną. Dodam, do picia ciepłej wody z cytryną a jeżeli nie lubicie ciepłej to chociaż niech będzie przegotowana. 
Ale co z tą cytryną? Dlaczego to ona ma być tym ulubionym dodatkiem?
Cytyrna zawiera witaminę C i flawonoidy. Z jednej strony doskonale radzą sobie one ze sprzątaniem organizmów z wolnych rodników dzięki temu opóźńiają procesy starzenia a z drugiej eliminują z naszego organizmu odpady metaboliczne.
Witamina C bierze również udział w produkcji kolagenu i kwasu hialuronowego, dzięki temu nasza skóra robi się promienna, mocniejsza, lepiej nawilżona a równocześnie wzmacniają się nasze naszynia krwionośne. To bezwzględny składnik diety dla osób ze skórą naczyniową, czy też trądzikiem różowatym.
Jak widzicie tak smaczny dodatek ma doskonałe właściwości dla naszego organizmu. O cytrynie będę zapewne pisać jeszcze nie raz i to na różne sposoby.
A dzisiaj wróćmy do naszego wodnego, 24 godzinnego postu. jak go sobie urozmaicić? Namiawiam do picia wszelkich ziołowych herbatek. Ostatrnio moim ulubionym ziołem stał się wrotycz ale zioła wszelkiej maści doskonale wspomagają procesy oczyszczania organizmu. pamiętajmy tylko, żeby z nimi nie przesadzać.
Siebie już przekonałam do jednodniowych, wodnych głodówek.  Za miesiąc napiszę czy udało mi się zrealizować post w każdym tygodniu i czy zaobserwowałam w sobie pozytywne zmiany.
ktoś jeszcze do mnie dołączy?


 



czwartek, 12 kwietnia 2018

Wiosna, wiosna...





Wiosna, wiosna…
Kto z nas nie lubi tej pory roku? Słońce, kwitnące kwiaty, pąki na drzewach, śpiew ptaków… Zdecydowanie częściej widać uśmiechnięte twarze, chce się żyć.
Gdyby jeszcze tylko  można było spokojnie popatrzeć w lustro. ..
Często na wiosnę nasza skóra jest poszarzała, odwodniona a w okolicach nosa, brody pojawiają się zaskórniki.
Wiosna to doskonały czas na oczyszczanie organizmu i dlatego warto też udać się do salonu kosmetycznego na oczyszczenie i  odżywienie naszej cery.
Czy podobnie jak ja, należycie do tych niecierpliwych, którzy chcą wszystko szybko i podczas jednej wizyty?
Czasami jest to możliwe. Najczęściej jednak, wskazana jest seria zabiegów 3-6.
I tu pada sakramentalne pytanie: jakie zabiegi można/trzeba wykonać na wiosnę.  Do dyspozycji mamy całą gamę zabiegów oczyszczających od peelingów enzymatycznych, poprzez peeling kawitacyjny czy też mikrodermabrazję po kwasy.  Nie doradzam jednak samodzielnego doboru zabiegu. Warto zdać się tu na specjalistę, który dobierze dla nas najbardziej optymalne rozwiązanie. Często jest tak, że nie zauważamy pewnych problemów skórnych bądź nie mamy świadomości, że można sobie z nimi poradzić. Myślałam, że to już tak musi być, słyszę zarówno przy problemach skórnych, jak również przy problemach z narządem ruchu. To dlatego warto oddać się w ręce kosmetologa i posłuchać podpowiedzi na co powinniśmy zwrócić uwagę podczas pielęgnacji domowej.
Na szczęście coraz częściej kosmetolodzy skupiają się nie tylko na samych problemach w obrębie skóry ale szukają odpowiedzi co jest przyczyną tych problemów. Dostaniecie więc informacje co zmodyfikować w diecie, podpowiedzi na oczyszczenie organizmu a w szczególności wątroby a także podpowiedź jak przedłużać młody wygląd skóry stosując automasaż.
Podczas wizyty w salonie kosmetycznym otrzymacie odżywczy „zastrzyk” dla skóry, sporą dawkę wiedzy i  fantastyczny relaks.
Pamiętajcie: kobieta piękna i szczęśliwa daje szczęście swoim najbliższym...
Warto więc zadbać o siebie i swój dobry nastrój.

sobota, 11 czerwca 2016

JESTEM PIĘKNA... ?



"Nie ma kobiet brzydkich, są tylko kobiety zaniedbane", Coco Chanel

To samo mogłabym  powiedzieć o mężczyznach.
To nie prawda, że Włosi są super przystojni. Oni po prostu są zadbani. Zdałam sobie z tego sprawę kilka lat temu. Pierwszy mój wyjazd na narty w Dolomity. Schodzimy na śniadanie a tam... przede wszystkim czarujący Włosi. Wow... ależ oni są przystojni - pomyślałam. Jednak chwilę później zaczęłam przyglądać im się dokładniej i odkryłam, że są całkiem przeciętni ale... no właśnie... gustownie ubrani, uczesani i co ważne uśmiechnięci.
Zdałam sobie wtedy sprawę, że Polacy nie są wcale nijacy tylko, po prostu zaniedbani.
Zostawmy jednak mężczyzn, którzy na szczęście, coraz częściej zaczynają zwracać uwagę na swoją prezencję i zastanówmy się jak to jest z nami kobietami.

Czy Coco Chanel miała rację? Moim zdaniem tak. A jednak, rozglądając się po ulicy, często widzimy kobiety z źle dobraną fryzurą, olbrzymimi odrostami, nienajlepiej dopasowanym kolorem włosów, a ubranie podkreśla niedoskonałości figury. Przyczyny oczywiście są bardzo różne.

Jedne z takich kobiet, nazywam je harcerkami albo oazowiczkami, typ aktywistki. To przeciwniczki makijażu, szpilek i zwolenniczki spodni i podkoszulków a jak jest zimno to jakiś sweter. Określenie jakiś najlepiej oddaje brak przywiązania do dbałości o wygląd. Włosy krótkie bez żadnych ekstrawagancji. Ewentualnie długie, spięte gumką. Założenie - nie rzucać się w oczy. Oczywiście, większość z nich chce być zauważona przez jakiegoś przystojniaka ale on ma docenić ich walory intelektualne i wielkie serce. Niestety, zapominają o jednym drobnym szczególe. Tej ich inteligencji i wspaniałego serca, na pierwszy rzut oka, nijak nie można zobaczyć.

Kolejna grupa to szara myszka. To kobieta z brakiem poczucia własnej wartości. Tak bardzo uwierzyła, że jest nijaka, że wszystkim stara się to udowodnić swoim wyglądem. Kolory ubioru to szaro bure, ubrania często workowate, włosy nawet jeżeli rozpuszczone to raczej po to, żeby zasłonić twarz niż pokazać ich piękno.

I na koniec Matka Polka. Nie ma czasu myśleć o sobie bo: musi ugotować, posprzątać, odwieźć/przywieźć dzieci do/z przedszkola/szkoły, iść do pracy, wyprać, położyć dzieci spać itd. Nie ma siły aby zadbać o swoją sylwetkę i prawidłową dietę. Nie ma czasu dla siebie, za to ma poczucie bycia niedocenianą.


Co łączy wszystkie te kobiety?
Przede wszystkim nie czują się piękne.
Nie zwracają uwagi na to, co ubierają bądź też nie wiedzą co ubrać, żeby dobrze wyglądać. Ktoś może powiedzieć, że nie biegają za modą. Pewnie tak, ale z drugiej strony, cytując ponownie Coco Chanel, moda przemija a styl pozostaje więc niekoniecznie tu musimy szukać rozwiązania.
Ważnym więc jest to, aby odnaleźć siebie. Abyś patrząc w lustro zobaczyła wspaniałą kobietę i poczuła się szczęśliwa. Ten magiczny moment sprawi, że zaczniesz się częściej uśmiechać a Twoi najbliżsi poczują się dzięki Tobie szczęśliwsi. Twoje oczy nabiorą blasku i już nikt nie będzie potafił oprzeć się Twojej magii.

Tylko teraz pada sakramentalne pytanie
- Kiedy mam to zrobić? Przecież wiesz, że nie mam czasu...

A ja, pozwolisz, że zamienię to pytanie na:
 - Czy dobrze się z sobą czujesz?
 - Czy chcesz się lepiej prezentować?
 - Co dla Ciebie oznacza dobra prezencja?
Jeżeli odpowiesz sobie na te pytania i stwierdzisz, że chcesz dokonać zmian to zacznij od odwiedzenia Ginge Med Spa. Nie, nie namawiam Cię na zabiegi. Zachęcam do konsultacji podczas której pożeglujemy razem do portu : JESTEM PIĘKNA. Postaramy się sprawić abyś poczuła wiatr w żaglach. Damy Ci podpowiedzi, nie tylko dotyczące pielęgnacji skóry ale również wskazówki dietetyczne oraz porady, które pomogą Ci stanąć przed lustrem i odkryć się na nowo...


DoGinger nie jest Ci po drodze? Nie szkodzi. Ważne, abyś znalazła chwilę dla siebie i odpowiedziała sobie na powyższe pytania. Jak znajdziesz na nie odpowiedź to sama będziesz wiedziała kogo poprosić o pomoc i co masz dalej zrobić. Jestem tego pewna i mocno trzymam za Ciebie kciuki :)



środa, 20 kwietnia 2016

Wiosna - ostatni dzwonek...

Wiosna już w pełni. Wszystko budzi się do życia. Kto z nas nie lubi kwitnących drzew, krzewów, tulipanów, pierwiosnków i krokusów. Ja kocham magnolię. Te ich wielkie kwiaty są tak optymistycznie piękne.
Wiosna to jednak czas, kiedy nasz organizm boryka się z osłabieniem. Dla niektórych zima to czas mniejszej aktywności i zebrania paru kilogramów więcej niż byśmy chcieli. Wracając do lżejszych ubrań nagle stwierdzamy, że najwidoczniej podczas prania się skurczyły. Zmienna pogoda sprawia, że dopadają nas różne infekcje a nasza skóra też pozostawia wiele do życzenia.
Co zrobić aby przywrócić naszą doskonałą formę?
Warto rozpocząć od oczyszczania organizmu, tak od zewnątrz jak i od wewnatrz. Dobrze, jeżeli jednak nie eksperymentujemy na sobie tylko korzystamy ze sprawdzonych sposobów.
W tym roku odkryłam oczyszczanie sokami owocowo-warzywnymi.
Firma "Hurom" (jeden z najbardziej znanych producentów wyciskarek) opracowała recepturę soków owocowo-warzywnych, które w odpowiednim zestawieniu oczyszczają organizmi, aktywizują go i odmładzają. Fruit Life oferuje nam już gotowe soki, świeżo wyciśnięte, które otrzymujemy na cały dzień detoksu i które zastępują nam 5 posiłków.
Sprawdziłam i jestem pod wrażeniem. Zaoszczędzony czas na zakupach oraz przygotowaniu soków i olbrzymia przyjemność podczas ich picia. Taki detoks to ja lubię :)
Oczyszczenie naszych jelit to doskonały wstęp do dalszych działań przywracających nam doskonałą kondycję.
Pamiętając, że chcemy poprawić swój ogólny wygląd warto zaopatrzyć się w probiotyki, które uzupełnią nasze niedobory flory bakteryjnej, która stanowi barierę jelitową a jej przerwanie obniża nie tylko naszą odporność immunologiczną, prowadzic może do zespołu jelita nadwrażliwego, któremu towarzyszyć może spadek nastroju lub depresja. Wg. najnowszych badań zaburzenia flory bakteryjnej mają również wpływ na problemy z otyłością.
Probiotyk jednak probiotykowi nierówny a większość leżących na półkach w aptece nie posiada żywych kultur bakterii, dlatego przed zakupem warto poradzić się albo u swojego kosmetologa albo u zaufanego lekarza, które probiotyki warto zażywać.
Kolejnym suplementem, który poprawia naszą odporność a także wpływa na uelastycznienie skóry są kwasy Omega-3. Większość osób posiada bardzo duże niedobory tego składnika. Tutaj jestem pod wrażeniem skuteczności preperatów firmy Zinzino. Co ważne przed rozpoczęciem kuracji przeprowadzamy badanie, które pokazuje nam czy rzeczywiście w naszym organizmie występują niedobory tych kwasów. Jeżeli wyniki mamy świetne to pieniądze zainwestowane w produkty zostają nam w 100% zwrócone. Ważne również, że po trzech miesiącach badanie ponawiamy a dzięki temu możemy sprawdzić skuteczność tych preparatów.
Dzięki oczyszczeniu organizmu, przywróceniu równowagi flory bakteryjnej oraz uzupełnieniu organizmu kwasami Omega-3 wzrasta nasza odporność i poprawia się samopoczucie.
Podobne działania musimy wykonać od zewnątrz. W tym celu warto udać się do ulubionego salonu kosmetycznego aby profasjonalnie oczyścić skórę. Nie zawsze potrzebne jest oczyszczanie manualne ale raz w roku spokojnie możemy się jemu poddać. Teraz mamy czas na zabiegi, które zregenerują naskórek i odżywią skórę aby ponownie zabrała blasku i wzmocniła się przed ekstremalnymi, letnimi doznaniami.
Teraz już bezwzględnie pamiętamy o kremach z filtrem minimum SPF30 i co ważne filtrem mineralnym. W Ginger proponujemy preparaty marki Image Skincare. Są one niesamowicie wydajne. Stosowane codziennie wystarczają do roku czasu. Hitem tegorocznym zostały już okrzyknięte podkłady z filtrem mineralnym. Myślę, że to oferta dedykowana szczególnie dla osób, które chcą skrócić czas wykonywania makijażu a jednocześnie ważna jest dla nich ochrona i bezpieczeństwo stosowanych kosmetyków.
Oczywiście nadal pamiętamy o wodzie z cytryną i takich przyprawach jak imbir, kurkuma, cynamon, czarnuszka czy też lukrecja. Wszystkie są silnymi antyoksydantami a to oznacza, że doskonale wpływają na poprawę jakości naszej skóry i chronią nas przed szkodliwym działaniem coraz silniejszych promieni UV.
I tak oczyszczone, odżywione i piękne będziemy mogły spokojnie czekać na upalne lato ;)

niedziela, 6 grudnia 2015

Popraw swoją odporność...

Czy może być lepszy dzień do powrotu do pisania niż Mikołaj? To taki mały prezent ode mnie :)
Pozwolicie, że zbiorę ostatnie przemyślenia dotyczące pielęgnacji twarzy i rozwiązywania różnych problemów skórnych.
To co jest dla mnie najistotniejsze w przeprowadzanych zabiegach to ich skuteczność. Mam jednak świadomość, że nawet najlepszy zabieg bez odnalezienia przyczyn problemu nie da nam trwałej poprawy. Dlatego też podczas przeprowadzania zabiegów tak mocno dopytuję o dietę, tryb życia oraz kiedy pacjentka obserwuje poprawę a kiedy pogorszenie stanu skóry.
Podczas listopadowego Kongresu LNE utwierdziłam się, że moje podejście jest słuszne. Spadek odporności immunologicznej jest bowiem podstawową przyczyną chorób, alergii oraz pogorszenia jakości cery. Bez poprawy tej odporności nasze działania to walka z wiatrakami.
Co jest przyczyną zaburzeń immunologicznych? Niestety czynniki, które oddziałują na nas przez cały czas. 
Kto nie jest poddawany takiemu czynnikowi jak stres?
 Już dzieci żyją pod presją. Tempo życia rodziców, ich problemy wpływają na organizm dziecku już w okresie płodowym.
A może jest osoba, która nie jest narażona na działanie antybiotyków, środków przeciwzapalnych, hormonów? Nawet jeżeli sami unikamy tego typu specyfików to są one w żywności. Jednak znam mało osób, które nie korzystają ze środków przeciwbólowych. Niestety ten rodzaj chemii nie sprzyja naszej odporności.
A jak jesteśmy przy odżywianiu to niestety ale całą żywność przetworzona, wszelkie homogenizowane produkty, konserwanty itd. wpływają osłabiająco na nasz układ immunologiczny.
Dlaczego?
Flora bakteryjna, która pozwala na prawidłową przemianę pokarmów oraz ochronę naszych jelit przez powyższe działania zostaje skutecznie zlikwidowana. To skutkuje wnikaniem do krwi skłądników, które absolutnie nie powinny się tam znaleźć. W konsekwencji pojawiają się dolegliwości, które leczymy... chemią czyli jeżeli jeszcze jakaś dobra bakteria przetrwała to my na pewno prędzej czy później ją dopadniemy.
Efekt?
Infekcje, alergie, atopowe zapalenie skóry i inne choroby autoimmunologiczne, trądzik i szybsze starzenie skóry a także problemy z pękającymi naczyniami.
I tu zaczyna się problem. Ostatnio zaczęły przychodzić do mnie osoby, które teoretycznie nie powinny mieć żadnych problemów ze skórą a mają. Dlaczego nie powinny? Odpowiednio pielęgnują skórę, trzymają zbilansowaną dietę, piją odpowiednie ilości wody a mimo to mają problemy. Jednak po bardziej wnikliwej rozmowie okazuje się, że ten sposób życia został wymuszony przez organizm i tak naprawdę nie trwa to od zawsze. żeby przywrócić równowagę do organizmu potrzebujemy czasu i cierpliwości. 
Warto pamiętać o probiotykach. Dobrze, jeżeli w diecie znajdują się kiszonki, kefir czy też kwaśne mleko. O kwasach Omega-3 ostatnimi czasy jest bardzo głośno i nie bez powodów. Mocno oddziałują na poprawę naszej odporności. Skutecznym suplementem jest colostrum, podobnie jak spirulina i chlorella. Dobrze korzystać z takich przypraw jak kurkuma, imbir, cynamon, czarnuszka, lukrecja i na co dzień stosować czosnek, miód i cytrynę uzupełniając wszystko odpowiednią ilością płynów.
Mądra, indywidualnie dobrana dieta oraz ćwiczenia relaksacyjne oraz fizyczne to sposób na poprawę naszej ogólnej kondycji zdrowotnej.
Jeżeli zależy Wam na dobrym wyglądzie ale równocześnie dobrym zdrowiu zachęcam do znalezienia dobrego salonu kosmetycznego i zaufanej kosmetolog, która doradzi nie tylko odpowiednie zabiegi i kosmetyki pielęgnacyjne ale również podpowie odpowiednią suplementację i udzieli wskazówek dietetycznych.